- Co tak patrzysz - usłyszałam głos , który mnie wybudził z myśli.
- Czekaj - szepnęłam do psa i pobiegłam przed siebie.
Podbiegłam do chłopaka , który właśnie w tym czasie zaczynał zapalać papierosa.
- Nic ci nie jest?- zapytałam .
Nie zdążyłam odwrócić głowy bo buchnął mi w twarz dymem. Zakasłałam.
- Bardzo cię proszę...- zaczęłam ale uznałam , że nie za bardzo wypada mi zwracać mu uwagę. Powstrzymałam się więc od tego.
W tym czasie chłopak ogarnął się już.
- mhm?- mruknął
Milczałam
- Przepraszam nie dosłyszałem mogła by panienka powtórzyć?- wyraźnie ze mnie kpił.
- Nie nie będę się powtarzać to nie leży w moim zwyczaju - zaśmiałam się drwiąco.
<Co ty na to??>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz