-Ciekawe-odparłem krótko. Nadal kryłem się w cieniu kaptura. Mimo iż jedna osoba by mnie ignorowała to ta gospoda jest jednak zbyt zatłoczona-Zapewne władasz ogniem
-No spostrzegawczy jesteś-powiedziała sarkastycznie. Popatrzyłem w jej oczy
-Jesteś czystym aniołem i czytasz w myślach? Heh-powiedziałem i uśmiechnąłem się mimowolnie
-A ty skąd wiesz?
-Czytam z oczu. To nie taka trudna sztuka. Wystarczy wyczucie.
-Ty przeczytałeś mi wszytko w oczach, a ja nie mogę zobaczyć twoich
-Wolałbym się nie ujawniać. Nie lubię tłumów wokół mnie-powiedziałem i wziąłem kolejnego łyka kakaa, które zaczynało wystygać.-Nie radzę-powiedziałem
-Co?
-Czytasz w myślach. A dobicie się do moich będzie raczej zbyt trudne-zaśmiałem się. Musiałem zacząć być miły...
<Misao?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz